Co we Wrzeszczu można nazwać skarbem? Odpowiadam w nowym numerze Magazynu GARNIZON

Zachwycam się tym Wrzeszczem od lat i czynię to dosyć przekrojowo. Ale co „obiektywnie” jest w nim cenne? Odpowiadam w artykule w najnowszym numerze Magazynu GARNIZON, do pobrania bezpłatnie m.in. w obiektach biurowych i gastronomicznych na terenie Garnizonu oraz w Bibliotece Manhattan. A jeśli macie daleko, to tutaj możecie pobrać wersję w PDF-ie. A tu…

„Cygańskie tabory wywoływały wielki popłoch wśród miejscowych gospodyń” – wspomnienie (cz. 5)

Oto piąta część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Ulica Roosevelta – czyli dzisiejsza al. gen. Józefa Hallera – na wysokości naszego podwórka od zachodniej strony była zabudowana przedwojennymi, długimi trzypiętrowymi kamienicami z dwuspadowym dachem pokrytym czerwoną dachówką. Wzdłuż bloków biegł szeroki chodnik…

„Gangi” Dolnego Wrzeszcza – wspomnienie (cz. 4)

Oto czwarta część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Tereny przyległe do „naszej” ul. Jagienki stanowiły swoiste odrębne terytorium, które my, „chłopcy z ulicy”, uważaliśmy za „swoje”. Cała nasza kilkunastoosobowa „banda” gotowa była go bronić (jak „smakowało” to poczucie własności i odrębności opisał…

„Na korytarzach i na boisku spotykaliśmy siódmoklasistów z wąsami, czasem z brodą” – wspomnienie (cz. 3)

Oto trzecia część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Szczenięce lata minęły i przyszła szkoła. Poszedłem do niej w 1951 roku. Pamiętam jak nas witano. Na dziedzińcu wystawiono stoliki, na stolikach tekturowe talerzyki z cukierkami i herbatnikami, a pomiędzy dorodnymi kasztanowcami transparent z…

„Zakamuflowani w krzakach porzeczek, zasłuchani w opowieści, braliśmy swoje pierwsze lekcje historii” – wspomnienie (cz. 2)

Oto druga część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Ośrodkiem „życia kulturalnego” naszej ulicy Jagienki (dziś Stanisława Dubois) był magiel. Prowadziła go pani Midurowa. Maglownica – wielka, ciężka, drewniana konstrukcja – mieściła się w drewnianej, oszklonej werandzie dobudowanej do szczytu budynku nr 78.…

„Ojciec z dużą zaciętością usuwał pilnikiem z trzonków noży i łyżek niemieckie „gapy”” – wspomnienie (cz. 1)

Poniżej prezentuję pierwszą część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Z Wrzeszczem związany zostałem pod koniec 1945 roku, gdy jako półtorarocznego malucha wraz ze starszą o 1,5 roku siostrą Basią Rodzice moi w ramach zasiedlania Ziem Odzyskanych przywieźli do Gdańska. Przyjechaliśmy transportem z…

„Koleją z Kokoszek do Gdyni” Henryka Jursza – wrażenia po lekturze

Ponad 8 lat po ciepło przyjętej w kręgach sympatyków historii lokalnej książce Koleją z Wrzeszcza na Kaszuby, Henryk Jursz wydał długo wyczekiwane opracowanie dotyczące przedwojennej linii Kokoszki-Gdynia. Jest to temat ważny nie tylko w skali naszego podwórka, ale także w skali ponadregionalnej – dobrze więc, że na setną rocznicę budowy doczekaliśmy jego opracowania. Autor zaczyna…

Skąd się wzięły nazwy ulic Wrzeszcza? Odpowiadam w nowym numerze Magazynu GARNIZON

Skąd się wzięły współczesne nazwy ulic Wrzeszcza? Według jakich kluczy je dobierano? Wyjaśniam w artykule w najnowszym numerze Magazynu GARNIZON, do pobrania bezpłatnie m.in. w obiektach biurowych i gastronomicznych na terenie Garnizonu oraz w Bibliotece Manhattan. A jeśli macie daleko, to tutaj możecie pobrać wersję w PDF-ie. Miłej lektury 😉

„Przed barakami były urządzone gazony z herbami miast” – wspomina osiedle Narwik Andrzej Kupidura

Po wojnie wraz z rodzicami zostałem przesiedlony ze Starachowic na Ziemie Odzyskane, do Gdańska. Przyjechaliśmy transportem kolejowym (wagony jak w filmie „Sami Swoi”) wespół ze sporą grupą rodzin wzajemnie się znających, z centralnej Polski. Transport dotarł do „Narwiku” i tam zatrzymaliśmy się na kilka dni, po czym zamieszkaliśmy przy ul. Jagienki (obecnie Dubois) w jednopiętrowym,…

Fińskie domki na zdjęciach z rodzinnego albumu

Nieco ponad miesiąc temu prosiłem na Facebooku o kontakt osoby, które zechciałby się podzielić wspomnieniami i/lub zdjęciami z wrzeszczańskiej kolonii fińskich domków. Na mój apel odpowiedziała m.in. pani Bożena Stryjewska, która podzieliła się skanami zdjęć z domowego archiwum – swojego oraz swojej sąsiadki, pani Ani Kurczewskiej. Poniżej prezentuję osiem najciekawszych: Jeśli chcesz podzielić się swoimi…

„W naszym baraku było ok. 12-14 mieszkań, raczej dwuizbowych” – wspomina osiedle Narwik Beata Skóra

W Narwiku zamieszkaliśmy w 1964 roku. Mój ojciec dostał tam przydział na mieszkanie przejściowe jako pracownik Gdańskiej Stoczni Remontowej, gdzie przeniósł się ze Stoczni Marynarki Wojennej na Oksywiu, właśnie ze względu na możliwość szybszego otrzymania mieszkania. Wcześniej mieszkaliśmy w Kątach Rybackich. Po sprzedaży domku rodzice wpłacili środki na mieszkanie w Nauczycielskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Sopocie,…

Po lekturze „Domu Zdrojowego” Jana Daniluka

Przed świętami, po nieco ponad dwuletnich pracach konserwatorsko-remontowo-adaptacyjnych, do użytku oddano zrewitalizowany Dom Zdrojowy w Brzeźnie – piękny budynek sprzed 130 lat, który przez ostatnie dekady niszczał, wołając o pomstę do nieba. A przecież jest to najstarszy, zachowany do dziś, przykład infrastruktury kuracyjnej nie tylko w Gdańsku, ale na całym wybrzeżu Zatoki Gdańskiej. Gospodarzem uratowanego…

Sensacyjna pocztówka z wrzeszczańskim dworcem

Doczekaliśmy kolejnej aukcyjnej sensacji: na portalu eBay.de pojawiła się pocztówka, przedstawiająca perspektywę dzisiejszej ulicy Dmowskiego z wrzeszczańskim dworcem kolejowym w roli głównej: Jest to widok uwieczniony w 1906 roku. Tak to miejsce wygląda dziś:   Co prawda wygląd pierwszego dworca kolejowego we Wrzeszcza już znamy dzięki innej sensacyjnej pocztówce, która „wypłynęła” ponad 8 lat temu:…

O „Dziejach Fortu. Spacerowniku” Jana Daniluka słów kilka

W zeszłym roku gdańskie Hevelianum wydało syntetyczną publikację o historii zajmowanej przez siebie Góry Gradowej, w tym zaś proponuje praktyczny spacerownik po tym miejscu. Na niespełna 80 stronach skatalogowano poszczególne obiekty i poukładano je w trzy propozycje tras spacerowych. W ten sposób otrzymujemy coś na kształt leksykonu – każde hasło opatrzono zdjęciem i syntetycznym opisem,…

Po lekturze ”Cmentarzy przy Wielkiej Alei w Gdańsku 1867-1945” Anny Krüger

Wydane przez Fundację Terytoria Książki Cmentarze przy Wielkiej Alei w Gdańsku 1867-1945 to kolejna piękna publikacja powstała na bazie doktoratu – tym razem na podstawie pracy obronionej w 2019 roku przez Annę Krüger. Jak wskazuje tytuł, książka przybliża dzieje cmentarzy, które począwszy od końca lat 60. XIX wieku powstawały wzdłuż dzisiejszej alei Zwycięstwa. Przyglądamy się…

O religii we Wrzeszczu w nowym numerze Magazynu GARNIZON

Z drukarni wyszedł właśnie nowy, czwarty już numer Magazynu GARNIZON: W środku m.in. mój tekst o religijnych tradycjach naszej dzielnicy (do pobrania tutaj).   Pisemko pobierzecie bezpłatnie w obiektach biurowych i gastronomicznych na terenie Garnizonu oraz w Bibliotece Manhattan. A jeśli macie daleko, to tutaj możecie pobrać wersję w PDF-ie. Gorąco zachęcam do lektury! 🙂

Alma-Richter-Haus przy ul. Kochanowskiego

W latach Wolnego Miasta Gdańska wschodnia część Wrzeszcza stanowiła największy plac budowy w mieście. Jedną z ciekawszych prowadzonych tu na przełomie lat 20. i 30 inwestycji był budynek dla Charytatywnej Spółdzielni Domów Spokojnej Starości Sp. z o. o. (Gemeinnützigen Rentnerheimgenossenschaft G. m. b. H.), postawiony przy Posadowskyweg (dziś ul. Jana Kochanowskiego), między jej skrzyżowaniami z…

Centrum Chrześcijańskie przy Leczkowa

W Gdańsku buduje się sporo i dużej części tych inwestycji towarzyszą flesze i fanfary. Nie zawsze przekłada się to na jakość architektoniczną czy miastotwórczą efektu końcowego, ale co zrobić. Tymczasem są też inwestycje, z którymi dzieje się odwrotnie – są ciekawe, również pod względem architektury, ale nigdzie o nich nie wyczytacie. Taką inwestycją jest realizowana…

O „Reportażach z Wolnego Miasta” Richarda Teclawa uwag kilka

Gdańska Fundacja Terytoria Książki wydała niedawno kolejny tom w bardzo ciekawej serii Danzig w Gdańsku, prezentującej szerzej nieznane teksty o naszym mieście, napisane przed 1945 rokiem. Tym razem jest to zbiór kilkudziesięciu artykułów prasowych, opublikowanych w Danziger Volksstimme – poczytnym, międzywojennym organie prasowym gdańskiej Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD). Ich autorem jest Richard Teclaw (1896-1956), jeden…

O handlowych tradycjach Wrzeszcza w nowym numerze Magazynu GARNIZON

Z drukarni wyszedł właśnie nowy, trzeci już numer Magazynu GARNIZON: W środku m.in. mój tekst o handlowych tradycjach naszej dzielnicy (do pobrania tutaj). Pisemko pobierzecie bezpłatnie w obiektach biurowych i gastronomicznych na terenie Garnizonu oraz w Bibliotece Manhattan. A jeśli macie daleko, to tutaj możecie pobrać wersję w PDF-ie. Gorąco zachęcam do lektury! 🙂