O handlowych tradycjach Wrzeszcza w nowym numerze Magazynu GARNIZON

Z drukarni wyszedł właśnie nowy, trzeci już numer Magazynu GARNIZON – w środku m.in. mój tekst o handlowych tradycjach naszej dzielnicy. Pisemko pobierzecie bezpłatnie w obiektach biurowych i gastronomicznych na terenie Garnizonu oraz w Bibliotece Manhattan. A jeśli macie daleko, to tutaj możecie pobrać wersję w PDF-ie. Gorąco zachęcam do lektury! 🙂  

Wrzeszcz z 1962 roku w kolorze

W zeszłym tygodniu Kuba Kowalski, twórca fejsbukowej strony Dawne Przymorze, rozpoczął prezentację archiwalnych zdjęć swojej dzielnicy ze zbiorów Biblioteki Cyfrowej Politechniki Warszawskiej. Otóż okazuje się, że „zdeponowano” w niej imponującą liczbę fotografii wykonanych przez Tadeusza Baruckiego, polskiego architekta, historyka sztuki i właśnie dokumentalisty architektury. Zbiór jest o tyle ciekawy, że zdjęcia te wykonano w latach…

O wizytach szacha Iranu na Trójmiasto.pl

Mohammad Reza Pahlawi, ostatni szach Iranu (tak, ten z doskonałej książki Ryszarda Kapuścińskiego Szachinszach), przed Zachodem odgrywał rolę oświeconego modernizatora, dla swoich rodaków pozostawał jednak znienawidzonym despotą. W Trójmieście był dwa razy, za każdym razem fetowany przez cynicznych lokalnych towarzyszy oraz nieuświadomioną ludność. Zapraszam do lektury mojego najnowszego artykułu na portalu Trójmiasto.pl, opowiadającego właśnie o…

W zakamarkach dawnego „Domu Książki”

Budynek dawnego Domu Książki przy skrzyżowaniu al. Grunwaldzkiej z ul. Miszewskiego to jedna z perełek powojennej architektury Wrzeszcza. Zbudowany w latach 1948-49 obiekt o czterech kondygnacjach zaprojektował nie byle kto, bo sam prof. inż. Wacław Tomaszewski (1884-1969). Gmach główny Uniwersytetu Morskiego w Gdyni, dawna siedziba „Miastoprojektu” w Gdańsku oraz gdyński, zabytkowy już dziś dworzec –…

Wozownia z końca XIX wieku

O tym, że wrzeszczańskie podwórka kryją niejedną niespodziankę, pisałem 5 lat temu, przy okazji „odkrycia” domu ogrodnika na posesji nieistniejącej dziś willi następcy niemieckiego tronu. Nie zdziwiło mnie zatem zupełnie, gdy jakiś czas temu natknąłem się na ten obiekt na podwórku kamienic stojących przy skrzyżowaniu ulic Do Studzienki i Matejki: Co mnie zdziwiło natomiast, to…

Murale Roskowińskiego na ul. Kilińskiego

Mój ostatni post – pierwotnie prezentowany w odcinkach na Facebooku – poza wspomnieniami oraz zrozumiałym utyskiwaniem nad tym, w jakim kierunku Wrzeszcz zmierza, zachęcił przynajmniej jedną osobę do podzielenia się swoimi migawkami z niedawnej przeszłości. Otóż Jarek Orłowski, lokalny przewodnik po Kolekcji Malarstwa Monumentalnego na Zaspie, przesłał mi zestaw dziś już bezcennych zdjęć, dokumentujących ostatnie…

O pożarze „Zodiaka” na Trójmiasto.pl

Dziś na portalu Trójmiasto.pl ukazał się mój najnowszy artykuł – tym razem opisałem wydarzenie, o którym w latach 90. było bardzo głośno: zamach bombowy na supermarket w Dolnym Wrzeszczu. Kliknijcie w obrazek, aby przeczytać całość: Pamiętacie ten pożar? Może macie jakieś zdjęcia zgliszczy bądź samego placyku, jaki został po pożarze? Piszcie w komentarzach pod tym…

Drugie życie obozowych baraków przy ul. Chrobrego

Drewniane baraki, pozostałe po utworzonych przez Niemców podczas II wojny światowej obozach pracy, nie zniknęły z krajobrazu miasta od razu. W kolejnych dekadach wykorzystywano je jako budynki biurowe, przemysłowe, ale także – co dziś słusznie szokuje – mieszkalne. Pisałem o tym z Janem Danilukiem cztery lata temu w artykule zamieszczonym w 30 dniach. Na warsztat…

Neon „Gdańsk miastem kwiatów”

Wrzeszczańskim neonom poświęciłem kiedyś artykuł na Trójmiasto.pl, a ostatnio wróciłem do tematu na potrzeby artykułu do drugiego numeru Magazynu Garnizon. No i znów zaczął „chodzić” za mną szczególnie jeden z nich – bodaj najsłynniejszy i najbardziej reprezentacyjny, głoszący, że Gdańsk miastem kwiatów. Starsi z Was bez trudu skojarzą go z Domem Kupca, czyli z pięciokondygnacyjnym…

O „Domu Książki” na Trójmiasto.pl

Wczoraj na portalu Trójmiasto.pl ukazał się mój najnowszy artykuł – tym razem „na warsztat” wziąłem jedną z ikon powojennego Wrzeszcza, czyli księgarnię Dom Książki przy zbiegu ulicy Miszewskiego i al. Grunwaldzkiej. Kliknijcie w obrazek, aby przeczytać całość: Jakie wspomnienia macie z tym miejscem? Piszcie w komentarzach pod tym tekstem 🙂 PS. Wszystkie moje teksty na…

„Pan woźny wielkim dzwonkiem na drewnianej rączce obwieszczał początek i koniec przerwy” – wspomnienie Urszuli Śmiałek

Dzieciaki z mojego podwórka rodziły się w szpitalu przy ul. Klinicznej, a uczyły w „dwudziestce ósemce”, działającej w wielkim, nieco ponurym gmaszysku z czerwonej cegły, stojącym przy początku ul. Leczkowa. Właściwie w budynku działała nie jedna, ale dwie szkoły, rozdzielone wielką salą gimnastyczną do użytku wspólnego: w jednym końcu dwudziesta ósma, w drugim – osiemnastka.…

Kaplica cmentarna przy ul. Trubadurów

Rok 1945 zwykliśmy traktować jako moment, w którym zasadniczo umarł stary, przedwojenny Gdańsk. To znaczne uproszczenie, bowiem on odchodził po kawałku, niepostrzeżenie, w tle codziennej krzątaniny. Dla starszych mieszkańców ta uwaga jest oczywista, ale dla mojego pokolenia, które zastało Gdańsk już z grubsza powojenny – wcale nie. Uświadomiła mi to po raz kolejny notka prasowa…

„Latem aleją Roosevelta pędzono krowy…” – wspomnienie

W odpowiedzi na niezwykle entuzjastyczne przyjęcie wspomnień pani Sylwii Baranowskiej postanowiłem przypomnieć Wam wspomnienia spisane na moją prośbę kilka lat temu przez pana Adama Woźniaka, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, który wychował się w dawnej Kolonii Zieleniec. Tekst ten towarzyszył mojemu artykułowi pt. Zapomniane Osiedle Roosevelta, który opublikowałem w 2012 roku w czasopiśmie 30 Dni (nr 3-4…

„Najfajniejsze ślizgawki były na Marksa…” – wspomnienie (cz. 4)

Prezentuję czwartą, ostatnią część wspomnień pani Sylwii Baranowskiej z Dolnego Wrzeszcza: O przemieszczaniu się W tamtych latach autobus linii numer 124 miał trasę znacznie krótszą niż obecnie. Ulicą Kościuszki zjeżdżał w dół, skręcał w aleję Marksa i tam miał przystanek. Popołudniami jeździł co 20 minut i przyjeżdżał 8, 28 i 48 minut po pełnej godzinie.…

Replay 2019, czyli czego nie wypada przegapić

Mijający rok był bardzo owocny pod względem wrzeszczańskich zachwytów. Otóż wypłynęła co najmniej jedna sensacyjna pocztówka oraz jeden sensacyjny film z lat wojny (kolorowy!), a do tego – ciekawe zdjęcia ze stanu wojennego. Nie wspominając o galopujących amerykańskich koniach z UNRRY. Poza tym opowiedziałem Wam, skąd wzięło się targowisko we Wrzeszczu, zabrałem Was z wizytą…

„Po parzystej stronie mieszkał p.Sielicki, który robił fajne taborety…” – wspomnienie (cz. 3)

Zachęcona pozytywnym odbiorem swoich spisanych wspomnień, pani Sylwia Baranowska postanowiła pisać dalej, z przyjemnością więc prezentuję Wam trzeci odcinek: Dorośli i ich zajęcia Dzieci na ogół mało wiedzą o sprawach dorosłych, ale ja pamiętam całkiem sporo. Napiszę tylko o niektórych sąsiadach, aby uszanować prywatność osób do dziś mieszkających przy ul. Deotymy. Deotymy 1, piętro: Pani…

„Latawce najlepiej puszczało się na wysypisku…” – wspomnienie (cz. 2)

Oto druga część wspomnień pani Sylwii Baranowskiej, mieszkanki Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jej zgodą (bardzo dziękuję!): Stopklatki z Dolnego Wrzeszcza, cz. 2 Były latarnie gazowe. Przepiękne. Wieczorami jakiś pan je zapalał. Nie wiem, jak, zapewne byłam już w łóżku. Ale pamiętam poranki, gdy przychodził pan, takim specjalnym wysięgnikiem odchylał jedną…

„Jesienią znosiliśmy z Kościuszki sterty klonowych liści…” – wspomnienie (cz. 1)

Poniżej prezentuję pierwszą część wspomnień pani Sylwii Baranowskiej, mieszkanki Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jej zgodą (bardzo dziękuję!): Stopklatki z Dolnego Wrzeszcza, cz. 1 Gdy byłam dzieckiem, okna w mieszkaniach były pojedyncze. Zimą ziąb straszny. Siadając na kibelku, między deskę a uda podkładałam dłonie. Na codzienne mycie grzało się wodę w…

Butelki po wrzeszczańskich oranżadkach

Ostatnio na Allegro pojawiły się dwie bardzo ciekawe aukcje – do kupienia są łącznie 4 butelki 0,33 ml każda po wodzie stołowej „Gdańszczanka”, produkowanej przez Spółdzielnię Żywieniowo-Produkcyjną „Zgoda” przy ul. Traugutta 109 (pozyskiwanej ze starego źródła, od którego swoją nazwę wzięła Święta Studzienka), oraz oranżadzie „Citron”, produkowanej przez P.P.H.U. „ROSA” przy ul. Kubacza. „]  Butelki…

69 lat rynku we Wrzeszczu

DODANE 6.05.2021: Portal Trójmiasto.pl poprosił mnie o podzielenie się swoimi wspomnieniami dotyczącymi tego miejsca, tutaj przeczytacie artykuł z moimi opowieściami. ————— Osoby historycznie niewtajemniczone zastanawiają się pewnie: jaki rynek we Wrzeszczu? Gdzie? Rynek to jest w Krakowie! Osoby historycznie wtajemniczone zapytają: jak to 69 lat? Przecież rynek we Wrzeszczu powstał setki lat temu (chociaż dziś…

Al. Grunwaldzka na zdjęciu z walk ulicznych w stanie wojennym

Niedawno napisał do mnie czytelnik, by podzielić się prywatnym zdjęciem, na którym uwieczniono skrzyżowanie al. Grunwaldzkiej z ul. ks. Leona Miszewskiego: Jak piszę pan Marek Harasimowicz: „Zdjęcia przedstawiają walki uliczne mieszkańców z oddziałami ZOMO w czasie dużej, niezależnej manifestacji 1 maja 1983 roku.” Czyli formalnie jeszcze w stanie wojennym, który oficjalnie zakończył się 22 lipca…