„Paradowaliśmy z tym znalezionym karabinem ulicami Leczkowa, Wyspiańskiego i Grunwaldzką, wzbudzając sporą sensację”– wspomnienie (cz. 10)

Oto dziesiąta część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Około roku 1955, czyli kiedy byliśmy w czwartej lub piątej klasie szkoły podstawowej, podczas buszowania w terenie odkrywaliśmy z chłopakami nie lada atrakcje! Na terenie poniemieckiego cmentarza przy alei Zwycięstwa (wówczas Marszałka Rokossowskiego), na…

„Przyjeżdżał do nas „szmaciarz”. Jego konny wóz był obwieszony różnymi dobrami, a on sam darł się wniebogłosy: Szmatyyy, butelkiii, słoikiiii skupuję!” – wspomnienie (cz. 9)

Oto dziewiąta część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Ulica Jagienki – podobnie jak i Zbyszka z Bogdańca – od strony ulicy Mickiewicza składała się z czterech szeregowców, po dwa z każdej strony ulicy. W przerwie pomiędzy szeregowcami biegła mała uliczka łącząca aleję…

Wrzeszcz, Żabianka i Przymorze w polskim filmie fabularnym z 1973 roku

Film „Z tamtej strony tęczy” w reżyserii Andrzeja Piotrowskiego, który swą premierę miał w 1973 roku, to jeden z tych dziś słusznie zapomnianych filmów obyczajowych epoki wczesnego Gierka, które znaleźć można na YouTube. Cenne w nim są jedynie plenery, w których go kręcono – Trójmiasto i okolice AD 1972. Oczywiście mnie najbardziej interesują urywki, w…

„Na skrzyżowaniu z ulicą Roosevelta, w zielonym, drewnianym budyneczku, działał Bar Mleczny, taki bez nazwy” – wspomnienie (cz. 8)

Oto ósma część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Ulica Mickiewicza zaczyna się na rondzie Placu ks. Komorowskiego. Na niezabudowanym po wojnie placu między ulicami Lelewela a Waryńskiego, tuż nad Rzeczką, wyrzucone z ugoru na alei Roosevelta karuzele rozkładały się wraz ze strzelnicami…

Po lekturze „Dwudziestolecia pomiędzy” Jana Daniluka

Kilka tygodni temu nakładem Wydawnictwa Marpress ukazała się książka Jana Daniluka Dwudziestolecie pomiędzy. Miniatury o Wolnym Mieście Gdańsku (1920-1939). Jest to zbiór 33 artykułów, w większości wcześniej opublikowanych na portalu Trójmiasto.pl, stanowiących swego rodzaju mozaikę przedwojennej gdańskiej rzeczywistości, z podziałem na kilka kategorii. „Rzeczy pierwsze” – stacje benzynowe, rozgłośnia radiowa, lotnisko, zoo, muzeum historii miasta…

„Wagony były zapełnione ponad miarę, a na ich stopniach wisiały „winogrona” pasażerów” – wspomnienie (cz. 7)

Oto siódma część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Linia tramwajowa nr 5 łączyła nasz Wrzeszcz z Brzeźnem, a dalej z Nowym Portem, a jeszcze dalej – z dalekim światem. Była to linia jednotorowa z kilkoma mijankami, czyli dwutorowymi odcinkami długości około pięćdziesięciu…

„Do Rzeczki spuszczano popłuczyny z piwnych kadzi, przez co woda zabarwiała się na brunatno” – wspomnienie (cz. 6)

Oto szósta część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Dolny Wrzeszcz na dwie części dzieli Rzeczka (dopiero dużo później dowiedziałem się, że to Potok Strzyża). Początek „naszej” Rzeczki identyfikowaliśmy w stawie przy browarze. Wypływając ze stawu, Rzeczka ginęła za ogrodzeniem zakładu, by po…

Co we Wrzeszczu można nazwać skarbem? Odpowiadam w nowym numerze Magazynu GARNIZON

Zachwycam się tym Wrzeszczem od lat i czynię to dosyć przekrojowo. Ale co „obiektywnie” jest w nim cenne? Odpowiadam w artykule w najnowszym numerze Magazynu GARNIZON, do pobrania bezpłatnie m.in. w obiektach biurowych i gastronomicznych na terenie Garnizonu oraz w Bibliotece Manhattan. A jeśli macie daleko, to tutaj możecie pobrać wersję w PDF-ie. A tu…

„Cygańskie tabory wywoływały wielki popłoch wśród miejscowych gospodyń” – wspomnienie (cz. 5)

Oto piąta część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Ulica Roosevelta – czyli dzisiejsza al. gen. Józefa Hallera – na wysokości naszego podwórka od zachodniej strony była zabudowana przedwojennymi, długimi trzypiętrowymi kamienicami z dwuspadowym dachem pokrytym czerwoną dachówką. Wzdłuż bloków biegł szeroki chodnik…

„Gangi” Dolnego Wrzeszcza – wspomnienie (cz. 4)

Oto czwarta część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Tereny przyległe do „naszej” ul. Jagienki stanowiły swoiste odrębne terytorium, które my, „chłopcy z ulicy”, uważaliśmy za „swoje”. Cała nasza kilkunastoosobowa „banda” gotowa była go bronić (jak „smakowało” to poczucie własności i odrębności opisał…

„Na korytarzach i na boisku spotykaliśmy siódmoklasistów z wąsami, czasem z brodą” – wspomnienie (cz. 3)

Oto trzecia część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Szczenięce lata minęły i przyszła szkoła. Poszedłem do niej w 1951 roku. Pamiętam jak nas witano. Na dziedzińcu wystawiono stoliki, na stolikach tekturowe talerzyki z cukierkami i herbatnikami, a pomiędzy dorodnymi kasztanowcami transparent z…

„Zakamuflowani w krzakach porzeczek, zasłuchani w opowieści, braliśmy swoje pierwsze lekcje historii” – wspomnienie (cz. 2)

Oto druga część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Ośrodkiem „życia kulturalnego” naszej ulicy Jagienki (dziś Stanisława Dubois) był magiel. Prowadziła go pani Midurowa. Maglownica – wielka, ciężka, drewniana konstrukcja – mieściła się w drewnianej, oszklonej werandzie dobudowanej do szczytu budynku nr 78.…

„Ojciec z dużą zaciętością usuwał pilnikiem z trzonków noży i łyżek niemieckie „gapy”” – wspomnienie (cz. 1)

Poniżej prezentuję pierwszą część wspomnień pana Andrzeja Kupidury, mieszkańca Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jego zgodą (bardzo dziękuję!): Z Wrzeszczem związany zostałem pod koniec 1945 roku, gdy jako półtorarocznego malucha wraz ze starszą o 1,5 roku siostrą Basią Rodzice moi w ramach zasiedlania Ziem Odzyskanych przywieźli do Gdańska. Przyjechaliśmy transportem z…

„Koleją z Kokoszek do Gdyni” Henryka Jursza – wrażenia po lekturze

Ponad 8 lat po ciepło przyjętej w kręgach sympatyków historii lokalnej książce Koleją z Wrzeszcza na Kaszuby, Henryk Jursz wydał długo wyczekiwane opracowanie dotyczące przedwojennej linii Kokoszki-Gdynia. Jest to temat ważny nie tylko w skali naszego podwórka, ale także w skali ponadregionalnej – dobrze więc, że na setną rocznicę budowy doczekaliśmy jego opracowania. Autor zaczyna…

Skąd się wzięły nazwy ulic Wrzeszcza? Odpowiadam w nowym numerze Magazynu GARNIZON

Skąd się wzięły współczesne nazwy ulic Wrzeszcza? Według jakich kluczy je dobierano? Wyjaśniam w artykule w najnowszym numerze Magazynu GARNIZON, do pobrania bezpłatnie m.in. w obiektach biurowych i gastronomicznych na terenie Garnizonu oraz w Bibliotece Manhattan. A jeśli macie daleko, to tutaj możecie pobrać wersję w PDF-ie. Miłej lektury 😉

„Przed barakami były urządzone gazony z herbami miast” – wspomina osiedle Narwik Andrzej Kupidura

Po wojnie wraz z rodzicami zostałem przesiedlony ze Starachowic na Ziemie Odzyskane, do Gdańska. Przyjechaliśmy transportem kolejowym (wagony jak w filmie „Sami Swoi”) wespół ze sporą grupą rodzin wzajemnie się znających, z centralnej Polski. Transport dotarł do „Narwiku” i tam zatrzymaliśmy się na kilka dni, po czym zamieszkaliśmy przy ul. Jagienki (obecnie Dubois) w jednopiętrowym,…

Fińskie domki na zdjęciach z rodzinnego albumu

Nieco ponad miesiąc temu prosiłem na Facebooku o kontakt osoby, które zechciałby się podzielić wspomnieniami i/lub zdjęciami z wrzeszczańskiej kolonii fińskich domków. Na mój apel odpowiedziała m.in. pani Bożena Stryjewska, która podzieliła się skanami zdjęć z domowego archiwum – swojego oraz swojej sąsiadki, pani Ani Kurczewskiej. Poniżej prezentuję osiem najciekawszych: Jeśli chcesz podzielić się swoimi…

„W naszym baraku było ok. 12-14 mieszkań, raczej dwuizbowych” – wspomina osiedle Narwik Beata Skóra

W Narwiku zamieszkaliśmy w 1964 roku. Mój ojciec dostał tam przydział na mieszkanie przejściowe jako pracownik Gdańskiej Stoczni Remontowej, gdzie przeniósł się ze Stoczni Marynarki Wojennej na Oksywiu, właśnie ze względu na możliwość szybszego otrzymania mieszkania. Wcześniej mieszkaliśmy w Kątach Rybackich. Po sprzedaży domku rodzice wpłacili środki na mieszkanie w Nauczycielskiej Spółdzielni Mieszkaniowej w Sopocie,…

Po lekturze „Domu Zdrojowego” Jana Daniluka

Przed świętami, po nieco ponad dwuletnich pracach konserwatorsko-remontowo-adaptacyjnych, do użytku oddano zrewitalizowany Dom Zdrojowy w Brzeźnie – piękny budynek sprzed 130 lat, który przez ostatnie dekady niszczał, wołając o pomstę do nieba. A przecież jest to najstarszy, zachowany do dziś, przykład infrastruktury kuracyjnej nie tylko w Gdańsku, ale na całym wybrzeżu Zatoki Gdańskiej. Gospodarzem uratowanego…