„Po parzystej stronie mieszkał p.Sielicki, który robił fajne taborety…” – wspomnienie (cz. 3)

Zachęcona pozytywnym odbiorem swoich spisanych wspomnień, pani Sylwia Baranowska postanowiła pisać dalej, z przyjemnością więc prezentuję Wam trzeci odcinek: Dorośli i ich zajęcia Dzieci na ogół mało wiedzą o sprawach dorosłych, ale ja pamiętam całkiem sporo. Napiszę tylko o niektórych sąsiadach, aby uszanować prywatność osób do dziś mieszkających przy ul. Deotymy. Deotymy 1, piętro: Pani…

Na marginesie książki „Poniemieckie” Karoliny Kuszyk

Nie jest to książka o Gdańsku. Albo raczej: nie jest to książka tylko o Gdańsku. Poniemieckie to opowieść o całych tzw. ziemiach odzyskanych – obszarze stanowiącym ok. 1/3 terytorium dzisiejszej Polski, który przypadł jej w 1945 roku kosztem pokonanych w drugiej wojnie światowej Niemiec. Jest to opowieść utkana ze wspomnień, fizycznych śladów oraz rozmów: wspomnień…

„Latawce najlepiej puszczało się na wysypisku…” – wspomnienie (cz. 2)

Oto druga część wspomnień pani Sylwii Baranowskiej, mieszkanki Dolnego Wrzeszcza, spisanych za moja zachętą i publikowanych za jej zgodą (bardzo dziękuję!): Stopklatki z Dolnego Wrzeszcza, cz. 2 Były latarnie gazowe. Przepiękne. Wieczorami jakiś pan je zapalał. Nie wiem, jak, zapewne byłam już w łóżku. Ale pamiętam poranki, gdy przychodził pan, takim specjalnym wysięgnikiem odchylał jedną…