Pochwała burzenia czyli brawo PKP

Portal Trójmiasto.pl donosi, że kolejarze chcą rozebrać zabytkową nastawnię bramową we Wrzeszczu. No nareszcie ktoś powiedział to głośno – brawo! Rozebrać! Na cholerę nam to dziadostwo?! Jest stare, w sraczkowatym kolorze, do tego obsrane przez ptaki, straszy tylko, zagraża pociągom i robi im niepotrzebny smutny cień. Wyburzyć, rozebrać!

wrzeszcz_nastawnia_bramowa_1 wrzeszcz_nastawnia_bramowa_2

Kto to widział płakać nad takimi ruderami? Prawdziwym zabytkiem jest barokowy kościół albo średniowieczny zamek, a nie jakieś tam hale, dźwigi, mosty czy nastawnie. Zresztą PKP nie jest od ochrony zabytków. Nie po to przez ćwierć wieku doprowadzał coś do ruiny, żeby teraz to remontować. Kto to widział, takie marnotrawstwo pieniędzy? Przecież są pilniejsze wydatki, ot, chociażby odprawy dla prezesów!

Od ochrony zabytków jest konserwator zabytków oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Tylko jakie tam z tej nastawni bramowej nasze dziedzictwo narodowe? Niemcy Niemcom postawili, do tego pewnie na złość Polakom, sztampowe germańskie szkaradztwo.

Popieram więc postulat kolejarzy – rozebrać! A żeby łatwiej się rozbierało, to najlepiej najpierw podpalić – oczywiście rękami nieznanych sprawców…

PS. Historię tej nikomu niepotrzebnej rudery przybliża Jakub Gilewicz z Trójmiasto.pl:

Podziel się tym ze światemEmail this to someone
email
Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Share on Google+
Google+
Pin on Pinterest
Pinterest

4 komentarze na temat “Pochwała burzenia czyli brawo PKP

  1. Nie zgodzę się z twierdzeniem, że to szpetota. Jak czytałem w takim kolejowym periodyku (Sygnały, kiedyś obowiązkowo wykładany w expresach PKP do stolicy), jest to jedyna tak dobrze zachowa nastawnia bramowa w tej części Europy. Zawsze mnie zaciekawiała, jak w dzieciństwie podążaliśmy do kościoła. A pamiętam, że w latach sześćdziesiątych, na wylocie Konopnickiej, w przyziemiu nasypu kolejowego była duża metalowa furta, stad zapewne z ulicy można było wejść na nasyp, a możne i do samej nastawni. Szkoda to niszczyć. Jeśli już coś trzeba skasować, to starą, nieczynną kotłownię u zbiegu Czarnej i Konopnickiej, takie szkaradzieństwo na urokliwej Baumbach…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *